„Stigmata” Beatrix Gurian

Beatrix Gurian, Stigmata, 340, Muza
Beatrix Gurian studiowała wiedzę o teatrze i literaturoznawstwo. Pracowała jako redaktor w telewizji. Obecnie pisze powieści dla młodzieży i dorosłych oraz prowadzi warsztaty pisarskie. Erol Gurian jest fotografem, fotoreporterem i fotografikiem. Jego nagradzane prace pojawiają się w mediach całego świata. Wykłada, między innymi, na renomowanej uczelni Deutsche Journalistenschule.

Matka Emmy ginie w tajemniczym wypadku samochodowym. Wkrótce po tym zrozpaczona dziewczyna po śmierci jedynej bliskiej osoby otrzymuje dziwny list ze zdjęciem małego dziecka i polecenie, by zaczęła szukać morderców swojej matki. Zaczyna natychmiast działać i, kierując się zamieszczonymi wskazówkami, postanawia wziąć udział w elitarnym obozie młodzieżowym w starym zamku w górach, który z czasem przestaje być niewinny, a uczestnicy dostają coraz dziwniejsze zadania do wykonania. Zaś  Emma ciągle pamięta, że wśród nich znajduje się morderca jej matki.
„Ale duchy kryją się nie w domach, tylko w rodzinach. I człowiek zabiera je ze sobą, dokądkolwiek by się wyniósł.”
Stigmata to powieść młodzieżowa z elementami kryminału, thrilleru i sensacji. Muszę przyznać, że początkowo oczekiwałam czegoś mocniejszego, ale ostatecznie ciężko powiedzieć, żebym się zawiodła, bo spodobała mi się forma tej książki. Fabuła jest prowadzona dwutorowo. Czytelnik jednocześnie poznaje wydarzenia z przeszłości i te teraźniejsze, a wszystko jest tak zgrabnie napisane i rozdzielone osobnymi rozdziałami, że na szczęście obyło się bez poplątania faktów i wydarzeń. Wprowadziło to u mnie jedynie coraz bardziej rosnące zaciekawienie i chęć szybszego poznania zakończenia.

Muszę napisać, że początek mnie nie zachwycił. Nie mam do niego żadnych wielkich zastrzeżeń, ale ciężko mi się go czytało i dopiero po kilku rozdziałach bardziej wkręciłam się w treść. Im dalej, tym więcej sekretów i tajemnic do odkrycia, a ja miałam tylko mętlik w głowie i podejrzewałam już chyba wszystkich odpowiedzialnych za śmierć matki Emmy. Za to pod koniec nie mogłam się wręcz oderwać od książki, w głowie mając już kilka scenariuszy zakończenia, które nijak nie pokrywały się z rozwiązaniem zaserwowanym przez Beatrix Gurian. Jak wspominałam, nie jest to typowa powieść grozy, ale ma swój klimat, który po części zawdzięczamy umiejscowieniu akcji. Stary zamek, pełen tajemnych przejść i wydobywających się z niego dziwnych odgłosów, w którym dawniej mieściła się szkoła katolicka prowadzona przez zakonnice, robi piorunujące wrażenie. Poza tym treść jest przeplatana świetnymi zdjęciami Erola Guriana, które dodają nieco mroku książce. Mam jedynie małe „ale” do okładki, która na początku była piękna i zachwycała mnie, ale później niestety srebrny napis tytułu i te ozdoby zaczęły się rozmazywać. Teraz to tak brzydko wygląda.

Jeśli chodzi o postaci, to główna bohaterka i narratorka nie była zła, ale wielkim zaskoczeniem też nie była. Mam na myśli to, że, szczerze mówiąc, na tle innych bohaterek powieści młodzieżowych ani trochę się nie wyróżnia. Wojownicza, odważna, zdeterminowana – czy to przypadkiem nie powtarza się w każdych młodzieżówkach? Trochę zalatuje nudą, ale wiem, że w tej książce był potrzebny taki typ bohaterki, więc wybaczam. Kreacja bohaterów drugoplanowych również nie jest jakaś wielka, ich charaktery są raczej lekko zarysowane. Wyjątkowo mi to nie przeszkadzało, bo bardziej skupiałam się na samej akcji i fabule.
„Decyzje, wybory. To one nami kierują, leżą u podstaw naszych najskrytszych pragnień, ale też obaw i lęków.”
Stigmata to książka z lekkim dreszczykiem, którą czyta się szybko i łatwo. Myślę, że mogę ją polecić wszystkim, którzy mają ochotę na powieść młodzieżową połączoną z thrillerem, ale ostrzegam, że prawdziwych fanów grozy mogłaby nieco zawieść.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.
Obsługiwane przez usługę Blogger.