„Dawca” Lois Lowry
Bohaterem książki jest kilkunastoletni Jonasz, który, można by rzec, mieszka w świecie idealnym. Każdy mieszkaniec Osiedla ma taki sam dom, ubranie oraz własną komórkę rodzinną. Zawody, które mają pełnić, są ściśle określane na podstawie prowadzonych obserwacji, a w całym społeczeństwie panuje brak różnic klasowych czy majątkowych. Dawno temu ludzie wyrzekli się wspomnień o czasach, w których panowała wojna, ból i głód, a także zostali pozbawieni odczuwania jakichkolwiek uczuć. Jedyną osobą, posiadającą wspomnienia, jest Dawca Pamięci. Przechowuje on je, a gdy odchodzi, przekazuje je Odbiorcy Pamięci, którym ma zostać Jonasz.
Dawca, mimo tego iż jest książką głównie przeznaczoną do dzieci, idealnie nadaje się do przeczytania przez starsze grono czytelników. To wstrząsająca opowieść o chłopcu, dotychczas żyjącym z dala od jakiegokolwiek bólu, który nagle musi zmierzyć się z cierpieniem, jakiego nie doświadczyli jego rodzice ani rówieśnicy. Zaczyna on poznawać tajemnice dorosłych, o jakich dzieci nie miały pojęcia, a im bardziej dowiaduje się o wszystkich rzeczach, tym bardziej chce wszystko zmienić.
Warto też wspomnieć o stylu autorki, który jest niezwykle lekki i przyjemny w odbiorze, a książkę czyta się szybko. Lowry kompletnie mnie porwała, sprawiła, że poczułam się, jakbym była tuż obok Jonasza i przeżywała wszystko to co on. A gdy przeczytałam już ostatnie strony Dawcy czułam się emocjonalnie wykończona. Zakończenie było niesamowite i już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po Skrawki błękitu.
Autorka stworzyła naprawdę niesamowitą historię, w której główną rolę odgrywają ból i cierpienie. Czytając ją, nie sposób się oderwać od tekstu - tak wciągającą historię stworzyła. Gorąco polecam ją każdemu.