„Wypowiedz jej imię” James Dawson

Autor: James Dawson
Tytuł: Wypowiedz jej imię
Liczba stron: 270
Wydawnictwo: YA!


"Bobbie przyszło do głowy, że może tak właśnie powinno się mierzyć faktyczną długość czyjegoś życia – do momentu śmierci ostatniej pamiętającej cię osoby; dopóki ludzie nie przestaną składać kwiatów na twoim grobie."

James Dawson jest autorem poczytnych thrillerów dla młodzieży. Wychował się w West Yorkshire w Wielkiej Brytanii, tam też udzielał się na łamach lokalnej gazety, uczył w szkole i pisywał dla babci fabuły zmyślonych odcinków Doctora Who. W 2011 r. przeniósł się do Londynu i zajął pisarstwem. W wolnych chwilach ogląda horrory i słucha muzyki pop. Za powieść Wypowiedz jej imię otrzymał nagrodę Queen of Teen przyznawaną autorom literatury młodzieżowej.


Kto nie słyszał nigdy o Krwawej Mary? To motyw już tyle razy przerobiony w popkulturze, że chyba niemożliwym byłoby nigdy się na niego nie natrafić. Ale czy jest ktoś na tyle odważny, by podjąć wyzwanie i spróbować stanąć twarzą w twarz z Krwawą Mary? Po prostu zgaś światło, postaw świecę i zapal ją. Stań naprzeciwko lustra i,  patrząc w nie, powiedz powoli "Krwawa Mary, Krwawa Mary, Krwawa Mary". I zobacz, co się dzieje...

Bobbie jest uczennicą elitarnej szkoły dla bogatych dziewcząt. W Piper's Hall szczególny nacisk kładzie się na dobre wychowanie i dyscyplinę, a przyprowadzanie chłopaków jest surowo zabronione, dlatego każda okazja do spotkania z nimi jest dobra. Dziewczyny w noc halloween urządzają sobie z nimi noc opowiadania strasznych historii, a wśród nich jest Bobbie, która w ogóle nie przyszłaby na to, gdyby nie jej przyjaciółka Naya. Nagle dziewczyny wraz z Cainem wplątują się się w głupią zabawę, polegającą na wypowiedzeniu przed lustrem imienia Krwawej Mary. Nie spodziewają się, że wkrótce zniknie ich koleżanka, a sami będą mieć pięć dni na rozwiązanie zagadki, bo w przeciwnym razie podzielą jej los.

"Najpierw przetrwanie, potem całowanie."

Zacznijmy od tego, że mi z horrorami nie jest po drodze. Nie oglądam filmów ani nie czytam książek z tego gatunku, a Wypowiedz jej imię po prostu kupiłam w ciemno. Trochę się bałam się po nią sięgnąć i już zaczęłam żałować swojego zakupu, kiedy któregoś wieczoru coś mnie tchnęło, żeby się za nią zabrać. I po prostu przepadłam! Na kilka dobrych godzin przeniosłam się do tajemniczej szkoły Piper's Hall, która chyba nie mogła być lepszym tłem dla wydarzeń, i z zapartym tchem śledziłam losy Bobbie, Nai i Caine'a. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, a autor do samego końca utrzymywał upiorne napięcie.

Bobbie to postać, której nie da się nie lubić. Jest tak bardzo przesympatyczna, realna i co najważniejsze - nie próbuje na siłę stać się główną heroiną oraz nie poświęca się ciągle na prawo i lewo, co ostatnio jest popularne wśród bohaterek książek młodzieżowych. Bobbie po prostu wie, że samej nie uda jej się niczego zrobić i korzysta z pomocy swoich przyjaciół. Nawiasem mówiąc, Naya i Caine też zdobyli moją sympatię. Naya to nieco szalona, ale dobra przyjaciółka, a Caine w końcu nie jest typowym bad boy'em. Z tego też powody wątek romantyczny ani trochę mi nie przeszkadzał i był całkiem ciekawym dodatkiem do reszty.

Największą zaletą tej książki jest fabuła i jej tajemniczość. Razem z Bobbie podróżujemy śladem Krwawej Mary, przemierzamy szpital psychiatryczny czy wędrujemy nocami po mrocznych korytarzach Piper's Hall. Książkę czytałam z zapartym tchem, a dobrze budowane napięcie spowodowało, że nie mogłam się od niej oderwać, a zakończenie wywołało u mnie ciarki na plecach. Uwielbiam historię, jaką wymyślił autor, i to że potrafiła dostarczyć dreszczyku emocji. A o Krwawej Mary z chęcią poczytałabym coś więcej, bo autor wywołał u mnie wielkie zaintrygowanie tym tematem.

"Jeśli miała być całkowicie szczera, to w tym tygodniu po raz pierwszy poczuła, że naprawdę żyje. Zrozumiała, że jej starania mające na celu wmieszanie się w tłum i bycie niezauważaną sprawiały, iż wiodła bezbarwną egzystencję, której monotonię rekompensowała jej jedynie fikcja literacka. Była fikcyjną dziewczyną."

Wypowiedz jej imię to naprawdę dobry horror dla młodzieży z wciągającą fabułą i niesamowitym klimatem. Zdecydowanie nie żałuję zakupu tej książki i gorąco polecam, chociaż mam świadomość, że bardziej wymagającym czytelnikom może nie przypaść do gustu, Ja z horrorami wcześniej nie miałam za wiele do czynienia i dlatego nie mogę stwierdzić, jak się prezentuje na tle innych książek z tego gatunku.

Wyzwania:
Kocioł wiedźmy
Czytam fantastykę
Obsługiwane przez usługę Blogger.