„Czarnoksiężnik z Archipelagu” Ursula K. Le Guin

Autor: Ursula K. Le Guin
Tytuł: Czarnoksiężnik z Archipelagu
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 240
Cykl: Ziemiomorze (1)

Na jednej z wysp Archipelagu, która nazywa się Gont, na świat przychodzi Ged, najmłodszy syn kowala. Od najmłodszych lat chłopak, tak jak jego ciotka parająca się wiejską magią, wykazuje pewne zdolności magiczne. Dzięki swoim umiejętnościom Ged ratuje wioskę przed najazdem okrutnych Kargów i tym zwraca na siebie uwagę pewnego czarnoksiężnika, Ogiona. Mistrz stara się wpoić swojemu uczniowi kilka ważnych rzeczy, ale chłopak, rozczarowany tempem nauki, postanawia go opuścić i udać się na Roke do tamtejszej szkoły czarnoksięstwa. Tam wszystko dobrze by się potoczyło, gdyby Ged, popędzany chęcią zaimponowania kolegom i zazdrością, nie wypuścił niebezpiecznego Cienia, który nie spocznie, dopóki nie zniszczy młodego czarnoksiężnika.

Ursula K. Le Guin stworzyła naprawdę dobrą, pełną przygód powieść z wartką akcją i nietuzinkowymi bohaterami. Dzięki lekkiemu pismu autorki poczułam się, jakby rzeczywiście próbowała mi ona opowiedzieć historię słynnego czarnoksiężnika Krogulca i dałam się porwać historii. Z zapartym tchem śledziłam losy Geda i nie mogłam się doczekać tego, co też się wydarzy na następnej strony. Na początku przeszkadzała mi mała ilość dialogów, ale później to, co wcześniej odbierałam za wadę, stało się jedną z zalet Czarnoksiężnika... . Dzięki temu akcja biegła naprawdę szybko i pozwoliło mi się to bardziej skupić na poczynaniach głównego bohatera.


Spodobał mi się także sposób, w jaki autorka ukazała Ziemiomorze. Każda z wysp jest odmiennym, fascynującym miejscem z własną historią, kulturą i obyczajami oraz ludźmi do niej należącymi. Pisarka ukazała te wszystkie aspekty w króciutkiej książęce, za co należą jej się wielkie brawa, bo stworzyła coś naprawdę niesamowitego, coś, co na długo pozostanie w mojej pamięci. 


Czarnoksiężnik z Archipelagu to przede wszystkim książka o dorastaniu, kształtowaniu własnej osobowości. Każdy z nas ma własne cienie, z którymi musi stoczyć walkę oraz każdy z nas musi przejść proces przemiany w zupełnie innego człowieka. Książka ta skłania do refleksji i głębszego zastanowienia się, ale jest też także obowiązkową pozycją dla fanów fantasy i nie tylko.

Wyzwania:

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1,5 cm
Czytam fantastykę
Książkowe wyzwanie:
- autorem jest kobieta

Obsługiwane przez usługę Blogger.